D-Link DNS-343 – menu jak w ruterze

Wielu z Was zapewne ma na swoim biurku ruter marki D-Link. Większość dostępnych na rynku modeli posiada identyczne menu, do którego zapewne zdążyliście się przyzwyczaić. Trzeba przyznać, że jest ono przejrzyste, pozwala na łatwy i szybki dostęp do poszczególnych ustawień i nie powinno sprawiać kłopotu nawet mniej zaawansowanym użytkownikom. W ofercie producenta można znaleźć także sieciowe dyski NAS. Model DNS-343, który mieliśmy okazję testować, został wyposażony w takie samo menu, jak wspomniane wcześniej rutery. Niestety w przypadku NASa nie sprawdza się ono aż tak dobrze.
D-Link DNS-343 – menu jak w ruterze

Transfery podczas kopiowania danych z NAS są przeciętne.

Transfery podczas kopiowania danych z NAS są przeciętne.

DNS-343 to model wyposażony w cztery kieszenie na dyski 3,5 cala. Maksymalna pojemność pojedynczego napędu to 2TB. W zależności od ilości zamontowanych dysków użytkownik będzie miał możliwość stworzenia różnych konfiguracji macierzy. Poczynając od oddzielnych partycji na każdym woluminie, możliwe są opcje JBOD, RAID 0, 1, i 5. Brak niestety RAID 10. NAS wyposażony jest ponadto w jeden gigabitowy port LAN i jedno złącze USB, do którego można podłączyć zewnętrzną pamięć masową lub drukarkę.

Równie słabo wypada zapis do NAS.

Równie słabo wypada zapis do NAS.

Wygoda używania interfejsu zarządzania w przypadku DNS-343 jest sprawą bardzo indywidualną. Fakt, że jest od żywcem ściągnięty z ruterów tej marki dla niektórych będzie zaletą, jako, że można się do niego przyzwyczaić. Jeśli planujemy ustawić wszystkie opcje w jednym podejściu, a później do niego nie wracać, to może się on sprawdzić. Jeśli jednak będziemy często dokonywać zmian, dodawać i usuwać użytkowników, tworzyć nowe udziały, określać prawa dostępu itp. – wówczas okaże się on mało przejrzysty i niezbyt przyjazny. Na plus należy jednak zaliczyć znajdujący się na przedniej ściance urządzenia wyświetlacz OLED, na którym prezentowane są najważniejsze parametry sprzętu, m.in. adres IP i zajętość dysków.

Wysokie zużycie energii nie przekłada się na osiągi.

Wysokie zużycie energii nie przekłada się na osiągi.

Jeśli przyjrzymy się wydajności, to DNS-343 nie wypada najlepiej. Raptem 19,5MB/s podczas zapisu i nieco ponad 32MB/s przy odczycie danych z NAS przez SMB to prędkości dość przeciętne. Jeszcze gorzej wypada pomiar dla transferów przez FTP. Także pobór energii podczas dostępu do danych jest, jak na sprzęt o takiej wydajności, zbyt wysoki. Uzyskane 26,8W to o 1W więcej niż wynosiło zużycie w przypadku najwydajniejszego w naszym rankingu DS712+ od Synology.

W trybie oszczędzania energii jest już nieco lepiej.

W trybie oszczędzania energii jest już nieco lepiej.

Choć sprzęt pozwala na stworzenie dość pojemnego magazynu, to jego wydajność dyskwalifikuje go do wykorzystania w wieloosobowych grupach roboczych, gdzie często przesyła się duże ilości danych. Oferowana wydajność może być wystarczająca dla zastosowań domowych, choć i w tym przypadku przesyłanie dużych plików multimedialnych będzie zajmowało więcej czasu niż byśmy tego chcieli. Ponadto cena urządzenia jak na warunki domowe jest zbyt wysoka.

Grzegorz Bziuk