D-Link DNS-345 – bardzo szybki NAS

Choć bardzo podobny z zewnątrz do testowane przez nasze laboratorium wcześniej modelu DNS-343, nowy DNS-345 może się pochwalić zdecydowanie lepszymi wynikami testów wydajności. Znaczącej poprawie uległ też sposób interakcji z urządzeniem. Nowy interfejs zarządzania jest zdecydowanie bardziej przejrzysty i przyjazny.

Mimo dobrych osiągów, zużycie energii podczas pracy jest na dość niskim poziomie.
Mimo dobrych osiągów, zużycie energii podczas pracy jest na dość niskim poziomie.

Obydwa modele wyglądają bardzo podobnie i obydwa wyposażono w cztery kieszenie na dyski twarde formatu 3,5 cala, wyświetlacz na którym można odczytać informacje o aktualnym stanie pracy i port USB do podłączenia akcesoriów. DNS-345 wyposażono jednak nie w jeden, a dwa gigabitowe porty LAN z możliwością agregacji i obsługą load-balancing i fail-over. W porównaniu z modelem poprzednim jest to milowy krok w kierunku zapewnienia jeszcze większej funkcjonalności i wydajności. Zwiększyła się także maksymalna pojemność obsługiwanych dysków. Obecnie pojedynczy napęd może mieć wielkość 3 TB. Prócz obsługiwanych poprzednio trybów RAID 0, 1 i 5 oraz JBOD i pojedynczych partycji na każdym dysku z osobna pojawiła się też obsługa RAID 10. Do wspomnianego już portu USB można podłączyć drukarkę lub zewnętrzną pamięć.

Bardzo dobrze wypada zużycie energii w trybie oszczędzania. Takie wyniki osiągają urządzenia dwudyskowe.
Bardzo dobrze wypada zużycie energii w trybie oszczędzania. Takie wyniki osiągają urządzenia dwudyskowe.

Kilka słów o interfejsie – tym razem został on gruntownie przebudowany. Nie spotkamy już menu znanego z ruterów tej marki. Tym razem panel zarządzania jest przejrzysty i przyjazny. Podzielono go na kilka segmentów. Jeden z nich zajmują aplikacje użytkowe w innym najdziemy ustawienia. W przejrzysty sposób przedstawiono też stopień zajętości przestrzeni dyskowej. Bardzo przydatna i spotykana już np. w dyskach NAS od Synology i QNAP-a jest funkcja montowania obrazów ISO jako udziałów sieciowych. Umożliwia to administratorom szybkie i łatwe rozpowszechnianie wersji instalacyjnych oprogramowania w sieci firmowej. Jak przystało na NAS z prawdziwego zdarzenia, nie zabrakło także powiadomień email i SMS o wystąpieniu awarii, możliwości backupu w chmurze oraz szyfrowania zawartości dysków.

Pod względem prędkości transferów podczas odczytu danych DNS-345 plasuje się w czołówce.
Pod względem prędkości transferów podczas odczytu danych DNS-345 plasuje się w czołówce.

Także pod względem wydajności nastąpił wielki skon naprzód. Prędkości odczytu z NAS-a przez SMB oscylują w granicach 98 MB/s, a zapisu dochodzą do 46 MB/s. Choć prędkością zapisu D-Link nie dorównuje NAS-om z wyższych miejsc rankingu, to pod względem prędkości odczytu jest bardzo blisko czołówki. Dla porównania DNS-343 w testach nie osiągnął nawet o połowę niższych wartości.

Wyraźnie wolniej niż podczas odczytu, ale uzyskane w testach prędkości zapisu danych do NAS-a również robią bardzo pozytywne wrażenie.
Wyraźnie wolniej niż podczas odczytu, ale uzyskane w testach prędkości zapisu danych do NAS-a również robią bardzo pozytywne wrażenie.

Model poprzedni nie był urządzeniem, które można było polecić do wymagającej pracy w wieloosobowym środowisku grupy roboczej. D-Link DNS-345 poradziłby sobie z takim zadaniem bardzo dobrze. Mimo, że funkcjonalnością ustępuje urządzeniom z pierwszej dziesiątki to jako wydajny magazyn danych do domu i firmy sprawdzi się bez zarzutów. Na uznanie zasługuje też jego niezbyt wygórowana cena, która w dniu testu (28.02.2012) wynosiła niecałe 1200 zł. Alternatywne urządzenia znanych producentów NAS-ów jak QNAP TS-419P+ czy Synology DS411 kosztują zdecydowanie więcej (ZOBACZ PORÓWNANIE).

Grzegorz Bziuk