Linksys E3200 – “dizajn” przede wszystkim

Pamiętacie czarno-fioletowe menu z kultowego WRT54G? Już go nie ma, teraz dominującymi kolorami w menu ruterów marki Linksys są szary i niebieski. Spokojnie, niemal cała reszta pozostała bez zmian, choć producent ukrył niektóre opcje.
Linksys E3200 – “dizajn” przede wszystkim

Linksysa E3200 nie nazwałbym demonem prędkości, ale uzyskany wynik wystarcza do codziennego surfowania.

Linksysa E3200 nie nazwałbym demonem prędkości, ale uzyskany wynik wystarcza do codziennego surfowania.

Ze sprzętem dostarczana jest aplikacja Cisco Connect i to ona, w zamierzeniu producenta, ma stanowić główny interfejs pomiędzy użytkownikiem i ruterem. Uruchomienie panelu webowego skutkuje wyświetleniem komunikatu, iż jego użycie może spowodować niedziałanie sieci i uniemożliwienie dostępu aplikacji Cisco Connect. Niby wszystko jak należy, ale wspomniana aplikacja nie daje możliwości ustawienia wszystkich parametrów rutera. Aby ustawić choćby DMZ, czy też dostosować udostępnianie plików z podłączonej pamięci USB, musimy skorzystać z metody “tradycyjnej”. Ale i tu czeka nas niespodzianka. Próżno szukać opcji pozwalającej na zmniejszenie mocy nadawania dla sieci bezprzewodowej. Nawet po przeklikaniu wszystkich odnośników w menu, takiej możliwości nie znajdziemy. Producent ukrył bowiem zakładkę zaawansowanych ustawień Wi-Fi. Można się jednak do niej dostać modyfikując w pasku adresu przeglądarki adres z np. Wireless_Basic na Wireless_Advanced. Na wyświetlonej karcie możemy też zmienić m.in. maksymalną prędkość Wi-Fi, ustawienia CTS/RTS czy długość Beacon Interval.

Na dużych odległościach E3200 wypadł gorzej od swojego poprzednika E3000.

Na dużych odległościach E3200 wypadł gorzej od swojego poprzednika E3000.

Niestety nawet wszelkie zabiegi zmiany ustawień nie są w stanie pomóc w przypadku niezbyt wysokiej wydajności urządzenia. Co prawda szybkości rutingu między LAN i WAN nie można wiele zarzucić, są one bardzo zbliżone do komunikacji między dwoma portami LAN, to w przypadku transmisji bezprzewodowej nie jest już tak kolorowo. Przy intensywnym obciążaniu zdarzają się drastyczne spadki prędkości transferów, jedynym panaceum jest restart urządzenia. E3200 całkiem nieźle radzi sobie z klientami 802.11g, przyzwoicie wypadają też transfery z kartą Centrino 2, choć w tym przypadku daleko mu do czołówki. Dość ciekawym jest, że na większych odległościach lepiej sprawdza się pasmo 5GHz, podczas gdy na małych wyraźnie szybsze jest 2,4. Uzyskane na małej odległości 95Mb/s z kartą dedykowaną nie zachwyca, choć jest wystarczające do swobodnego przeglądania zasobów sieci. Spadek prędkości po wydłużeniu dystansu jest znaczący, odpowiednio do 50 i 64Mb/s dla 2,4 i 5Ghz. Jak na takie osiągi, ruter ma dość duże zapotrzebowanie na energię. O ile 5,5W w stanie spoczynku jest do zniesienia, to 9,2 podczas transmisji to już nieco za dużo. Takie zużycie energii powoduje przy okazji dość mocne nagrzewanie się wewnętrznych komponentów. Na wielu forach można znaleźć informacje jak wydłużyć ruterowi nóżki, aby zapewnić lepszą cyrkulację powietrza.

Ciężko wytłumaczyć tak duże zapotrzebowanie na energię, zwłaszcza, że wydajniejsza konkurencja wypada tu o wiele lepiej.

Ciężko wytłumaczyć tak duże zapotrzebowanie na energię, zwłaszcza, że wydajniejsza konkurencja wypada tu o wiele lepiej.

Linksysowi nie można odmówić natomiast dobrego wyglądu. W przeciwieństwie do menu, w przypadku obudowy ascetyczne podejście wyszło tej serii na dobre. Ruter jest ładny a wystające z tyłu kable – częściowo zasłonięte. Pozostaje mieć nadzieję, że przyszłe wersje firmware’u usuną problemy ze stabilnością i poprawią wydajność. Wówczas chętnie przyjrzymy się urządzeniu jeszcze raz. Testy przeprowadziliśmy z najnowszą dostępną wersją – w dniu powstania tekstu była ona oznaczona numerem 1.0.02.

Grzegorz Bziuk