Egreat R6S – nowoczesne interfejsy

Najnowszy odtwarzacz marki Egreat oznaczony symbolem R6S jest interesującym produktem dzięki kilku wciąż niezbyt często spotykanym cechom. Wyróżnia się możliwością odtwarzania plików wideo 3D, nie mogło więc zabraknąć interfejsu HDMI w wersji 1.4a. Estetyczna obudowa wykonana z metalu ma niewielkie rozmiary, przez co nie można w niej zainstalować dysku twardego. Pliki multimedialne (audio, wideo i obrazy) mogą być zapisane na dysku zewnętrznym lub pendrivie podłączonych do jednego z dwóch portów USB (jeden z nich w standardzie 3.0) lub złącza eSATA. Mogą także znajdować się w sieci LAN albo WLAN (kartę WiFi na USB trzeba osobno dokupić). Oba porty USB znajdują się z boku obudowy i dostęp do nich jest łatwy. Oprócz wspomnianego wyżej wyjścia HDMI wśród interfejsów można znaleźć wyjście kompozytowe wraz z odpowiadającymi mu wyjściami audio (stereo) oraz cyfrowe wyjście audio (optyczne).
Egreat R6S – nowoczesne interfejsy

Pilot na podczerwień ma wszystkie potrzebne klawisze (bez podświetlenia), lecz niektóre z nich, np. strzałki szybkiego przewijania wideo, znajdują się w dość dziwnym miejscu, przez co trochę czasu zajmuje przyzwyczajenie się do ich położenia. Spośród testowanych plików audio-wideo jedynie format MOV nie jest obsługiwany. Duże zdjęcia w formacie JPG wyświetlane są bardzo szybko. Odczytywane są napisy do filmów w formatach SMI, SRT, SSA i SUB. Polskie znaki diakrytyczne są prawidłowo wyświetlane. Zewnętrzny dysk twardy można sformatować za pomocą menu odtwarzacza. Urządzenie może pełnić funkcję serwera Samba i klienta BitTorrent, jest zgodne z DLNA. Wśród dostępnych serwisów internetowych są YouTube, Facebook, Picasa i Flickr, informacje o pogodzie oraz wiele serwisów z materiałami wideo. Dzięki odrębnej opcji w menu można uruchomić przeglądarkę internetową oraz system Android. Niestety nie działają zbyt stabilnie i od czasu do czasu urządzenie zawiesza się podczas próby ich włączenia.

Pobór mocy jest niski i wynosi 3,6 W, gdy do odtwarzacza nie jest podłączony zewnętrzny dysk twardy. Po jego podłączeniu zużycie energii wzrasta do 5,1 W, zaś podczas odtwarzania filmu HD wynosi 6,4 W. Odtwarzacz jest całkowicie bezgłośny bo metalowa obudowa w zupełności wystarczy do odprowadzania nadmiaru ciepła i nie było potrzeby instalowania wentylatora chłodzącego komponenty.

Mamy nadzieję, że kolejne wersje firmware’u wyeliminują napotkane przez nas mankamenty, chociaż i tak w tej chwili jest to całkiem niezły odtwarzacz. Szkoda tylko, że za odtwarzacz bez dysku twardego producent żąda niemałej kwoty 500 zł.

Marek Grzybowski