Koniec gniazdka, będzie koniec znanego nam świata?

Jeżeli ktoś nie wie co ten termin oznacza, to ciocia Wikipedia podpowie. Jest to przesyłanie elektryczności drogą bezprzewodową, polega ono na rezonowaniu z tą samą częstotliwością nadajnika i odbiornika np. laptopa.

Co ciekawe przy przesyłaniu nie mają znaczenia przeszkody a dodatkowo nie tracimy zbyt dużo prądu. W teorii wszystko to wygląda ładnie, nawet nieduży zasięg 5m, a jak sprawdzi się to w praktyce będą mogli się przekonać mieszkańcy Massachusetts już pod koniec roku.

CEO WiTricity, Eric Giler mówi, że systemy będą sprzedawane najpierw do producentów, a oni muszą zapewnić tylko umieszczenie magnetycznej cewki w urządzeniu. Wszystko to brzmi niewiarygodnie, ale w planach jest także ładowanie samochodów elektrycznych bezprzewodowo.

Jestem świadom, tego że codziennie przelatują przez mnie wiele rożnych fal elektromagnetycznych, ale nie wiem czy dodanie kolejnego źródła korzystnie wpłynie na nasze zdrowie.

0
Źródło: Techeye
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.