Twórca Wikileaks jednak zostanie skazany za gwałt i molestowanie?!

Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii uznał, wystawiony przez Szwedów, europejski nakaz aresztowania twórcy Wikileaks za obowiązujący.
Dla jednych bohater, dla innych złoczyńca

Dla jednych bohater, dla innych złoczyńca

To oznacza, że do ekstradycji prawdopodobnie dojdzie, a co za tym idzie do skazania Juliana Assange na terenie Szwecji, o ile założyciel kontrowersyjnego portalu WikiLeaks nie złoży ostatecznej apelacji od ostatniej decyzji brytyjskiego Sądu Najwyższego. Assange przebywa w Anglii od grudnia 2012 roku, dokąd wyemigrował jeszcze przed tym, jak w jego rodzimym kraju oskarżono go o molestowanie seksualne i gwałt. W Wielkiej Brytanii Assange przebywa w areszcie domowym, pod stałym, elektronicznym nadzorem władz.

Przed brytyjskim sądem toczyła się (a w zasadzie wciąż się toczy) walka o to, czy europejski nakaz aresztowania jest uzasadniony, ponieważ nie został wystawiony przez organ sądowy, czego wymaga brytyjskie prawo, a przez szwedzką prokuraturę.

Ostatecznie Sąd Najwyższy zadecydował o zasadności ENA. Assange ma jeszcze możliwość apelacji. Nawet jeśli do ekstradycji dojdzie, prokuratura szwedzka będzie musiała udowodnić mu winę przed tamtejszym sądem.

0
Źródło: Ars Technica
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.