Ten człowiek prawdopodobnie jest ponad prawem. Przynajmniej tym amerykańskim

FBI musi skopiować 150 terabajtów danych z komputerów MegaUpload. Na wczoraj.

Nowozelandzki sąd wydał dyspozycję amerykańskiemu FBI.

Kim Dotcom

Kim Dotcom

FBI skonfiskowało komputery Kima Dotcoma podczas nalotu na siedzibę MegaUpload w styczniu w Nowej Zelandii. Rząd USA oskarża Megaupload o piractwo na masową skalę. Sąd nowozelandzki zripostował prośbą o dowody przeciwko portalowi, którą wystosował pod koniec maja. Dał rządowi amerykańskiemu na to trzy tygodnie, a informacje miały zostać przekazane obronie portalu.

Rząd USA odpowiedział, że trzy tygodnie to za mało czasu, by przetworzyć tak dużą ilość danych. Zdaniem specjalistów ze Stanów Zjednoczonych, 29 terabajtów danych to dziesięć dni kopiowania. Nowa Zelandia nie zamierza jednak ustępować. Do tego czasu nie nastąpi ekstradycja Dotcoma i jego współpracowników.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News