Ogniwa przeżywają swoją drugą młodość

Bateria niklowo – żelazowa to relikt przeszłości.

Bateria jest bardzo wytrzymała, ale ładowanie i rozładowywanie jej zajmuję przynajmniej kilka godzin. Dlatego te ogniwa są wykorzystywane przy elektrowniach wiatrowych i słonecznych. Jednak dzięki grafenowi proces ładowania można skrócić do kilku minut, a rozładowania do kilkudziesięciu sekund. Wszystko to wyjaśnił Hailiang Wang – absolwent uczelni Stanforda

„W tradycyjnych bateriach, inżynierowie mieszali przypadkowo nikiel i żelazo z węglem przewodzącym prąd. Zamiast tego wyhodowaliśmy nanokryształki tlenku żelazna na grafenie i wodorotlenku niklu na węglowych nanorurkach. Nasze baterie prawdopodobnie nie będą wstanie zasilać samochodów elektrycznych, ale mogą one wspomagać baterie litowo-jonowe pozwalający na szybsze ładowanie i lepsze odzyskiwanie energii z hamowania.”

W tym momencie prototyp takiej baterii dysponuje napięciem 1V i jest wstanie zasilać co najwyżej latarkę. Nowe baterie niklowo – żelazowe mogą znaleźć zastosowanie w sytuacjach krytycznych, wtedy kiedy będziemy potrzebowali bardzo szybko coś naładować.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News