Szef sklepu Origin krytykuje konkurenta za… niskie ceny

Steam ponoć "zaniża wartość własności intelektualnej"...

David DeMartini

David DeMartini

Im się wydaje, że to jest fajne. A mi się wydaje, że to zaniża wartość własności intelektualnej. Znam dwie strony medalu i je rozumiem. Jeżeli chcesz sprzedawać hurtowo, to jest to właściwa metoda, sprzedawanie dużej ilości towaru za niskie pieniądze. Twórcy gier pracują niesamowicie ciężko, by stworzyć tę własność intelektualną.

Nie próbujemy być Targetem. Próbujemy być Nordstromem. Mam na myśli dobra wartość za sprawiedliwą cenę, I od czasu do czasu przeceny i zniżki, a nie wielkie wyprzedaże obniżające wartość wszystkiego o 75 procent — twierdzi DeMartini.

Innymi słowy, szef działu Origin w Electronic Arts uważa, że trzeba płacić tak dużo, jak tylko to możliwe, za daną grę. Brzmi paskudnie, ale może w tym szaleństwie jest metoda? Może super-tanie gry na Steamie powodują, ze jakość branży leci na łeb, na szyję? Pozostawiamy komentarze do waszej dyspozycji.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News