Blokowanie „pirackich” witryn nie ma sensu

Ruch torrentowy się zwiększa, zamiast zmniejszać.

Zatoka Piratów ma się dobrze

Zatoka Piratów ma się dobrze

W Polsce jeszcze tego nie obserwujemy, ale na zachodzie coraz więcej dostawców internetowych, na polecenie władz, blokuje dostęp do The Pirate Bay i podobnych witryn w nadziei na ukręcenie łba piractwu. Niestety, nie przynosi to efektu. Holenderski dostawca XS4All informuje, że po blokadzie ruch w sieci BitTorrent się… zwiększył i cały czas rośnie. Holenderskie oddziały KPN i UPC potwierdzają te informacje: u pierwszego ruch nie wzrósł, ale też nie zmalał, u drugiego tymczasowo zmalał, ale potem wrócił do poprzedniego poziomu.

Blokady na tego typu witryny łatwo obejść, stosując chociażby serwery proxy. Dostawcy internetowi mogą więc uprzykrzać życie piratom, ale nie mogą ich powstrzymać bez drastycznych blokad, które utrudniłyby życie również osobom, które używają Internetu w sposób całkowicie legalny.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News