Nikon Coolpix S3300 – tani Nikon rozczarowuje jakością

Już poprzedni model S3100 był intensywnie reklamowany w telewizji, ale słabo wypadł w teście. Jego los podzielił nowy Nikon Coolpix S3300, nie spełniający oczekiwań zwłaszcza w kwestii jakości zdjęć.
Nikon Coolpix S3300 – tani Nikon rozczarowuje jakością

Tani Coolpix ma obiektyw z 6-krotnym zoomem.

Tani Coolpix ma obiektyw z 6-krotnym zoomem.

Podstawowy kompakt Nikona – Coolpix S3300 podąża za obecnym trendem nakazującym oferowanie aparatów we wszystkich kolorach tęczy i jest dostępny w różnych wariantach barwnych. W porównaniu z konkurencyjnymi aparatami z tej samej półki cenowej, obudowa jest niezbyt wysokiej jakości. Widać to zwłaszcza na tylnej ściance – umieszczony na niej 2,7-calowy ekranik nie ma nawet szybki ochronnej. Ma on przy tym niską rozdzielczość 230 000 punktów, choć to akurat wciąż standard w tej klasie aparatów.

6-krotny zoom i filmy HD

Plusem aparatu jest za to obiektyw z sześciokrotnym zoomem, pokrywający zakres ogniskowych od 26 do 156 milimetrów (ekwiwalent dla małego obrazka). Fotografowanie z długą ogniskową ułatwia układ stabilizacji obrazu wykorzystujący ruchome soczewki.

Fotografując, możemy wybierać spośród 19 programów tematycznych. Dodatkowo można aktywować jeden z sześciu efektów takich jak “sepia” czy “high key”. Oprócz tego S3300 rejestruje filmy o rozdzielczości HD 720p. Podczas filmowania autofokus współpracuje jednak wyłącznie z zoomem cyfrowym. Brakuje wyjścia HDMI do bezpośredniego łączenia aparatu z telewizorem.

Rozczarowująca jakość obrazu

Nikon 3300 rozczarowuje jakością zdjęć. Podczas testów laboratoryjnych 16-megapikselowa matryca CCD wykazała się niską rozdzielczością: 1121 par linii na wysokość obrazu przy czułości ISO 80 i tylko 822 pary linii przy ISO 800. Dodatkowo przy krawędziach zdjęcia ostrość obniża się o 22-32 proc. Już przy czułości ISO 400 na zdjęciach oglądanych na monitorze komputera widać silny szum, a od ISO 800 pojawia się on również na odbitkach w formacie A3. Wartości wskaźników wierności odwzorowania detali także nie są na satysfakcjonującym poziomie. Do tego pojawiają się wyraźne przebarwienia (aberracja chromatyczna) – 1,74 piksela w zakresie tele – i dystorsja (- 0,5 proc. w zakresie tele). Słabe wyniki pomiarów potwierdziły niskie noty wystawione przez naszych ekspertów po wizualnej ocenie testowych zdjęć.

Mocną stroną Nikona S3300 jest za to szybkość: opóźnienie spustu migawki wynosi tylko od 0,36 s (w zakresie szerokokątnym) do 0,52 s (w zakresie tele). Aparat jest więc wystarczająco szybki do spontanicznych ujęć. Wytrzymały akumulator pozwala zarejestrować od 130 do 430 zdjęć.

Podsumowanie

Nikon Coolpix S3300 nie zasłużył na rekomendację ze względu na niską jakość obrazu, na którą składa się zbyt niska rozdzielczość, wysoki poziom szumu i mała wierność detali. Lepiej od niego spisują się nawet niektóre modele z półki cenowej do 500 złotych. Oprócz tego wyposażenie ograniczone do najważniejszych funkcji, 6-krotny zoom optyczny i szybki autofokus nie dają powodów do krytyki.

Alternatywa

Sięgnijmy lepiej po aparat Panasonic Lumix DMC-FS16 – jeżeli tylko znajdziemy go jeszcze w sklepie, bo pochodzi on z roku modelowego 2011. Wiek konstrukcji nie wpływa jednak na jakość obrazu, która stawia ten model wśród najlepszych w swojej klasie. Wyposażenie jest jednak ograniczone do najbardziej podstawowych funkcji. Na Lumiksa DMC-FS16 trzeba wydać około 400 złotych (ZOBACZ PORÓWNANIE).

Nikon Coolpix S3300

Najtańszy Nikon rozczarowuje jakością zdjęć, ale wyposażenie ma odpowiednie do ceny.

PLUSY:

Szybki autofokus
Sześciokrotny zoom – to dużo jak na podstawowy model

MINUSY:
Niska jakość obrazu
Wyświetlacz o standardowej rozdzielczości i bez osłony