Steve Jobs obiecał mu „dożywotnią” pracę, ale Apple go zwolniło. Pozew w drodze!

Obiecanki cacanki

Steve Jobs obiecał mu pracę, ale Apple go zwolniło

Steve Jobs obiecał mu pracę, ale Apple go zwolniło

Goodrich zarzeka się, że w 2005 roku Jobs wezwał go do siebie na rozmowę w cztery oczy. Miał mu wtedy powiedzieć, że pracę w firmie Apple ma zagwarantowaną „dożywotnio”. Pracę dla firmy z Cupertino rozpoczął w 1998 roku, a zajmował się organizowaniem konferencji prasowych. Zatem gdy Steve Jobs stał na scenie, prezentując kolejne nowości, to Goodrich pociągał za sznurki za kulisami.

Teraz Wayne Goodrich został zwolniony, a swoich praw domagać się będzie w sądzie. Nie wiadomo, czy opierać się będzie wyłącznie na słownej obietnicy nieżyjącego już przecież Jobsa, czy też ma jakieś asy w rękawie.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News