Canon PowerShot A1300 – plastikowy kompakt z wizjerem

Aparat z matrycą 16 Mp, wyświetlaczem 2,7 cala i zoomem optycznym 5x. Oprócz zdjęć umożliwia też rejestrację wideo w maksymalnej rozdzielczości 1280 x 720 pikseli.

A1300 to egzotyczny model w aktualnej ofercie aparatów – to kompakt wyposażony w optyczny wizjer. W klasie aparatów za 500 złotych nie znajdziemy dla niego alternatywy – a szkoda, bo A1300 wypadł w teście na tyle słabo, że nie zasłużył na rekomendację.

Canon PowerShot A1300: 5-krotny zoom i plastikowa obudowa.

Canon PowerShot A1300: 5-krotny zoom i plastikowa obudowa.

Na pierwszy rzut oka mamy tu do czynienia z jednym z wielu kompaktów dla początkujących. Ale już drugie spojrzenie pozwala zauważyć coś niezwykłego: to kompakt z optycznym wizjerem – prawdziwa rzadkość. Ta specyficzna cecha czyni A1300 atrakcyjnym dla wszystkich tych, których drażni, że przy intensywnym świetle słońca na wyświetlaczach aparatów prawie nic nie widać. Wizjer w ekonomicznym Canonie jest jednak przeraźliwie mały, więc wymaga sokolego wzroku albo użycia lupy.

Tryby automatyczne i plastikowa obudowa

Obiektyw z 5-krotnym zoomem obejmuje zakres ogniskowych od 28 do 140 mm (ekw. dla małego obrazka). Projektanci Canona nie przewidzieli możliwości manualnej ingerencji w parametry ekspozycji – przysłonę i czas ekspozycji może regulować wyłącznie automatyka. Równie prosto zaprojektowano obudowę: dużo plastiku, mało przycisków. Obsługa PowerShota nie należy do przyjemności i nie zachęca do eksperymentowania. Przyczynia się do tego również 2,7-calowy wyświetlacz, którego niska rozdzielczość 230000 punktów bardzo utrudnia pewną ocenę ostrości. Na plus można zapisać funkcję nagrywania filmów, choć tylko w rozdzielczości 720p i z dźwiękiem mono.

Wyraźny szum

Oglądając na monitorze komputera zdjęcia wykonane Canonem A1300, zobaczymy szum już przy najniższej czułości ISO 100, za to na wydrukach w formacie A3 dobrze prezentują się nawet zdjęcia zarejestrowane przy czułości ISO 400. Wyższej czułości nie radzimy używać – wówczas zauważalnemu szumowi towarzyszy wyraźne rozmycie detali. Szkoda tylko, że automatyka aparatu automatycznie wybiera wysoką czułość, by skompensować brak układu stabilizacji obrazu. Efektem jest zastąpienie nieostrych, poruszonych zdjęć takimi, na których z powodu wysokiej czułości brakuje wyraźnych detali.

Canon PowerShot A1300: Optyczny wizjer to rzadkość w dzisiejszych aparatach.

Aparat fotograficzny Canon PowerShot A1300: Optyczny wizjer to rzadkość w dzisiejszych aparatach.

Opóźnienie spustu migawki 0,75 s uniemożliwia fotografowanie w spontanicznych sytuacjach, choć aparat włącza się bardzo szybko. Zasilanie parą baterii AA pozwala zrobić zaskakująco dużo zdjęć. W zależności od przyjętej procedury, udało nam się bez wymiany baterii zarejestrować od 340 do rekordowych 2510 fotografii.

Podsumowanie

Optyczny wizjer to jedyna zaleta Canona A1300, a małe wymiary obniżają jego użyteczność. Mimo zastosowania 16-megapikselowej matrycy, jakość zdjęć rozczarowuje z powodu wysokiego poziomu szumu i niskiej wierności odwzorowania detali. Autofokus ustawia ostrość zbyt wolno, by aparat sprawdzał się w spontanicznych sytuacjach. Aparat oferuje jedynie automatyczne tryby pracy. Funkcja filmowania jest niewygodna w obsłudze i umożliwia zapis obrazu o rozdzielczości 720p.

Alternatywa

Jeśli możemy zrezygnować z wizjera optycznego, nawet w ekonomicznej klasie cenowej znajdziemy lepszy aparat. Panasonic Lumix DMC-FS35 ma obiektyw z 8-krotnym zoomem, wiele programów tematycznych i szybki autofokus. Trzeba za niego zapłacić ok. 550 zł (ZOBACZ PORÓWNANIE).

Canon PowerShot A1300

A1300 ma wizjer optyczny, ale zrobione nim zdjęcia są miernej jakości. Autofokus działa za wolno, a dostępnych funkcji jest zbyt mało.

PLUSY:

Wizjer optyczny
Szybkie uruchamianie
Długi czas pracy na bateriach

MINUSY:
Plastikowa obudowa
Wysoki poziom szumu
Brak stabilizatora obrazu
Powolny autofokus

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.