Twoja lustrzanka jest siedliskiem bakterii

Mikrobiolog Jack Gilbert, pracujący w Argonne National Laboratory, na poważnie bada występowanie bakterii na różnych przedmiotach życia codziennego, takich jak buty albo telefony. Tymczasem znajomy fotograf, Alex Garcia, podesłał mu do analizy... Canona 1D Mark IV.

Po zbadaniu aparatu Jack Gilbert wyraził się naprawdę dosadnie: ten aparat to las tropikalny dla bakterii. Jest ich na nim prawdopodobnie około 10 miliardów (w sztukach), co przekłada się na 5-8 tysięcy szczepów. Czym z nich pochodzi oczywiście od samego użytkownika, ale są też inne źródła: powietrze, powierzchnie, z jakimi stykał się aparat, itd.

Rzeczywiście, po przeprowadzeniu analizy wykryto około 20 różnych grup szczepów bakterii. Znalazła się wśród nich m.in. Mycoplasma, która… może okazać się niebezpieczna. Na szczęście zdrowy organizm w dobrej kondycji fizycznej potrafi się bronić przed „złymi” drobnoustrojami, wykorzystując zresztą do tego celu własne, dobre bakterie.

Źródło: chicagotribune.com
Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.