Chcą opodatkować Internet, nawet e-maile

Kalifornijskie władze znane są z tego, że opodatkowują wszystko, co tylko można. Teraz zabierają się za Internet.

Internet, wliczając w to e-maile, jest niewykorzystanym źródłem dochodów dla państwa, które powinno być opodatkowane, co wspomogłoby lokalną gospodarkę. Właśnie tak uważają władze stanu Kalifornia, a konkretniej radny Gordon Wozniak z niedużego miasta Berkeley, kojarzącego się przede wszystkim z kampusu Uniwersytetu Kalifornijskiego. Ów radny zaproponował objęcie e-maili podatkiem, co miałoby być częścią szerszego podatku od Internetu, a zebrane w ten sposób pieniądze mogłyby pomóc w ocaleniu miejscowej poczty. Tej stacjonarnej.

– Powinno być coś takiego jak podatek od bitu. To znaczy za jeden gigabit Internetu obywatel płaciłby centa podatku, a to dałoby prawdopodobnie miliardy dolarów rocznie. A do tego bardzo niewielki podatek od e-maili.

Miejmy nadzieję, że polsko brzmiące nazwisko radnego jest tu wyłącznie przypadkiem…

0
Źródło: Hot Air
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.