Postapokaliptyczny, polski shooter z elementami RPG walczy na Kickstarterze

Otwarty, postapokaliptyczny świat przypominający Pustkowia z Fallouta, zaawansowany crafting, bezklasowy system umożliwiający rozwój postaci w dowolnym kierunku - Grimlands zapowiada się świetnie. Jedyne czego potrzebuje to solidnego zastrzyku gotówki.

O Grimlands pierwszy raz usłyszałam w pierwszym kwartale ubiegłego roku. Cieszyłam się, że polskie studio Drago Entertainment (Oil Tycoon 2, Cold Zero) postanowiło rzucić się na głęboką wodę, bo nie oszukujmy się – stworzenie MMORPG wysokiej klasy i to jeszcze opartego na modelu F2P to nie lada wyzwanie.
Wszystko wyglądało dobrze. Gra jest w fazie zamkniętych beta testów, ale najwyraźniej zabrakło funduszy na jej wykończenie. Studio potrzebuje 650 tys. dolarów, by zatrudnić dodatkowych artystów, utrzymać infrastrukturę gry na odpowiednim poziomie i opłacić utrzymanie samego studia. Nie brzmi to zbyt optymistycznie, zwłaszcza biorąc pod uwagę drastycznie małą ilość zebranych do tej pory pieniędzy (730 $), ale miejmy nadzieję, że Drago Entertainment poradzi sobie nawet jeśli zbiórka zakończy się klapą. Akcja na Kickstarterze kończy się za 24 dni.
Źródło: Kickstarter
Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.