Tak wygląda świat widziany „oczyma” samochodu Google’a

Google ciężko pracuje nad dopracowaniem do perfekcji swojego autonomicznego samochodu. Auto wyposażone jest w dziesiątki czujników i kamer. Jakie informacje one mu zapewniają?
Czy to wystarczy, by bezpiecznie dojechać do celu?

Czy to wystarczy, by bezpiecznie dojechać do celu?

Wizja samochodów, które nie są sterowane przez człowieka, może budzić niepokój. Jednak to, co powoduje szczególny dyskomfort, to fakt, że maszyny widzą więcej od nas i szybciej reagują w nagłych sytuacjach. Samochód Google’a obserwuje, non stop, całe otoczenie wokół samochodu, czyli robi coś, czego człowiek robić nie jest w stanie. Z kolei elektryczne systemy sterowania, zastępujące te mechaniczne, mają pozwolić na szybsze reakcje pojazdu na zmieniające się warunki na drodze.

Google przyznaje jednak, że wciąż przed nim dużo pracy, zanim jego samochody będą mogły trafić do powszechnego użytku. Pojazdy mają duży problem w momencie, w którym pada śnieg, bo nie „widzą” oznaczeń pasów na drodze, a także ów śnieg ogólnie wpływa na „percepcję” tego, co rejestrują kamery i czujniki. Google nie zamierza jednak się poddawać.

0
Źródło: SAI
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.