Microsoft pozwany o wymuszenie

Gwatemalska firma ubezpieczeniowa stawia poważne zarzuty.

Nalot w Gwatemali został przeprowadzony przez uzbrojonych stróżów prawa. Wśród nich obecni byli pracownicy Microsoftu. Firma Seguros Universales SA była podejrzana o stosowanie pirackiego oprogramowania. Nalot wykazał, że podejrzenia były słuszne.

Wtedy Microsoft zażądał (jak twierdzi firma ubezpieczeniowa) natychmiastowego wypłacenia 70 tysięcy dolarów, albo da znać policji, że mają natychmiast zabezpieczyć wszystkie serwery z wszystkimi danymi i oprogramowaniem (co uniemożliwiłoby dalsze funkcjonowanie firmy).

Seguros Universales twierdzi, że opłacił już 98 procent wartości licencji na oprogramowanie, które wykorzystuje. Dodatkowo, opłacił też należne podatki w wysokości 21 tysięcy dolarów, co, zdaniem firmy, powinien był zrobić Microsoft.

Microsoft twierdzi, że firma ubezpieczeniowa mówi nieprawdę, i że „nie może się doczekać wyjaśnień w sądzie”.

Sama Gwatemala ma duży problem z pirackim oprogramowaniem. Według szacunków, tylko 20 procent oprogramowania w firmach jest wykorzystywane zgodnie z licencją.