Bang With Friends pozwane przez Zyngę

Wcale nie chodzi tu o kwestię dobrego smaku czy purytanizm w polityce Zyngi. Chodzi o nazwę.

Aplikacja, która służy do umawiania się na seks bez zobowiązań w gronie znajomych nazywa się Bang With Friends. Zynga twierdzi, że jest to żerowanie na popularności ich gry Words With Friends, której nazwa jest oczywiście zastrzeżonym znakiem towarowym. W pozwie, który został już złożony do sądu możemy przeczytać:

Nazwa „Bang With Friends” dla aplikacji pozwalającej na umawianie się na przygodny seks została wybrana z pełną świadomością, że Zynga ma zastrzeżony podobny znak towarowy.

W działaniu Bang With Friends nie przypomina niczym aplikacji Zyngi. Nasz konto BWF łączymy z kontem facebookowym, z naszej listy znajomych zaznaczamy osoby, z którymi chętnie… no wiecie i jeśli ktoś z naszej listy zaznaczy nas, obie strony zostaną o tym powiadomione.

Po co ten pozew? Czy w firmie dzieje się aż tak źle, że trzeba szukać pieniędzy gdzie tylko się da?

0
Źródło: Polygamia.pl
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.