Microsoft sporzadził sprawozdanie. Czekamy na podobne od jego konkurencji.

Francja ma swój własny „PRISM”

Czy inne kraje również nas szpiegują?!

Wygląda na to, że Francuzi mają podobny problem, co Amerykanie. Rząd Francuski zbiera dane na temat wszystkich emaili, SMS-ów, rozmów telefonicznych, postów na Facebbooku i Twitterze. Centrum danych, gdzie owe informacje są przetrzymywane, znajduje się w trzypiętrowym bunkrze, znajdującym się w podziemiach GDSE, czyli francuskiej służby wywiadowczej.

Różnica pomiędzy francuskim projektem a PRISM jest taka, że ten pierwszy zbiera i kataloguje wyłącznie metadane, zaś PRISM gromadzi wszystkie możliwe dane.

Wiemy więc, że nie tylko Stany Zjednoczone, ale i Francja w rażący sposób naruszają prywatność swoich obywateli. Który kraj „wpadnie” jako następny?

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News