Francja ma swój własny „PRISM”

Edward Snowden ujawnił światu program PRISM, czyli bezprecedensową aferę podsłuchową, w której udział brały służby Stanów Zjednoczonych. Jak się okazuje, nie tylko USA lubi podsłuchiwać i szpiegować swoich obywateli.

Wygląda na to, że Francuzi mają podobny problem, co Amerykanie. Rząd Francuski zbiera dane na temat wszystkich emaili, SMS-ów, rozmów telefonicznych, postów na Facebbooku i Twitterze. Centrum danych, gdzie owe informacje są przetrzymywane, znajduje się w trzypiętrowym bunkrze, znajdującym się w podziemiach GDSE, czyli francuskiej służby wywiadowczej.

Różnica pomiędzy francuskim projektem a PRISM jest taka, że ten pierwszy zbiera i kataloguje wyłącznie metadane, zaś PRISM gromadzi wszystkie możliwe dane.

Wiemy więc, że nie tylko Stany Zjednoczone, ale i Francja w rażący sposób naruszają prywatność swoich obywateli. Który kraj „wpadnie” jako następny?

0
Źródło: Yahoo! News
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.