Niemcy wyszli na ulice, protesty w wielu miastach

Protesty miały miejsce w trzydziestu miastach, w tym w Berlinie, Frankfurcie i Monachium. Wzięły w nich udział takie ruchy, jak Partia Zielonych czy #stopwatchingus. Ogniem zapalnym okazał się artykuł w Der Spiegel, w którym napisano, że niemiecki wywiad współpracował z NSA w jej szpiegowskiej działalności. Tłumy domagają się wyjaśnień od kanclerz Merkel i wyjaśnienia jej roli w tym wszystkim.
Niemcy wyszli na ulice, protesty w wielu miastach
(źródło: Boris Roessler/DPA/Corbis)

(źródło: Boris Roessler/DPA/Corbis)

Według Spiegela, NSA wykorzystała niemiecki program XKeyScore, który pozwala na zdobycie niefiltrowanych danych prywatnych użytkowników. W artykule napisano również, że zarówno lokalna, jak i międzynarodowa niemiecka siatka szpiegowska ma dostęp do wszystkich zapytań zadanych wyszukiwarkom internetowym.

Kanclerz Merkel zaprzecza współpracy z amerykańskim wywiadem, a o całej sprawie, jak twierdzi, dowiedziała się z mediów. Wyraziła też poparcie dla ochrony prywatności obywateli.

BND, BfV (niemieckie agencje wywiadowcze) i NSA odmawiają komentarza.

Więcej:prywatność