Niemcy wyszli na ulice, protesty w wielu miastach

Tysiące ludzi demonstrowało swój stanowczy sprzeciw przeciwko potencjalnemu naruszeniu ich prywatności przez amerykańską Narodową Agencję Bezpieczeństwa (NSA). Domagają się wypuszczenia na wolność Edwarda Snowdena i Bradleya Manninga.
(źródło: Boris Roessler/DPA/Corbis)

(źródło: Boris Roessler/DPA/Corbis)

Protesty miały miejsce w trzydziestu miastach, w tym w Berlinie, Frankfurcie i Monachium. Wzięły w nich udział takie ruchy, jak Partia Zielonych czy #stopwatchingus. Ogniem zapalnym okazał się artykuł w Der Spiegel, w którym napisano, że niemiecki wywiad współpracował z NSA w jej szpiegowskiej działalności. Tłumy domagają się wyjaśnień od kanclerz Merkel i wyjaśnienia jej roli w tym wszystkim.

Według Spiegela, NSA wykorzystała niemiecki program XKeyScore, który pozwala na zdobycie niefiltrowanych danych prywatnych użytkowników. W artykule napisano również, że zarówno lokalna, jak i międzynarodowa niemiecka siatka szpiegowska ma dostęp do wszystkich zapytań zadanych wyszukiwarkom internetowym.

Kanclerz Merkel zaprzecza współpracy z amerykańskim wywiadem, a o całej sprawie, jak twierdzi, dowiedziała się z mediów. Wyraziła też poparcie dla ochrony prywatności obywateli.

BND, BfV (niemieckie agencje wywiadowcze) i NSA odmawiają komentarza.

0
Źródło: The Guardian
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.