„Lubię to!” kopalnią złota dla cyberprzestępców

Powstają wirusy, których celem jest zwiększanie popularności profili na portalach społecznościowych.

Wirus Zeus dał się już wielu osobom we znaki. Został stworzony do tego, by zbierać informacje na temat twoich danych logowania do banku. Pojawiła się jednak jego nowa odmiana. Specjalizuje się ona nie w internetowej bankowości, a w… Instagramie.

Wystarczy zapłacić 30 dolarów, a otrzyma się tysiąc kliknięć „lubię to” na Instagramie. Kolejne 15 dolarów zapewni ci tysiąc dodatkowych obserwujących twój profil. Dla porównania, tysiąc numerów kart kredytowych na czarnym rynku kosztuje… sześć dolarów.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News