Człowiek karmi psa. Przez Twittera.

Kiedy ktoś wyśle wiadomość o treści “feed” (nakarm) na konto Toby’ego: @FeedToby, komputer zainstalowany w domu Morrisa monitoruje konto i za każdą otrzymaną wiadomość, nagradza psa smakołykiem, który wypada z elektronicznie sterowanego schowka na łakocie. Oprócz tego, komputer powiadamia psa krótkim sygnałem dźwiękowym – Toby, jak każdy pies szybko zorientował się, że melodyjka oznacza coś dobrego w misce.
Człowiek karmi psa. Przez Twittera.

Jak to zwykle w takich historiach bywa, każdy użytkownik Twittera chciał nakarmić biednego psa, który całymi dniami siedzi sam w domu. Żeby Toby po miesiącu takiej diety nie zaczął się toczyć, jego właściciel wprowadził pewne ograniczenia: Toby może dostawać przekąski w odstępach 15 minutowych, od 9 rano do 9 wieczorem.