Dzięki Mario Kart 10-letni chłopiec ocalił od śmierci swoją rodzinę

10-letni
Dzięki Mario Kart 10-letni chłopiec ocalił od śmierci swoją rodzinę
fot. Kotaku

fot. Kotaku

Gryffin Sanders wraz ze swoją babcią i 4-letnim bratem jechał samochodem, gdy nagle prowadząca auto kobieta zemdlała. Chłopiec próbował ją najpierw obudzić, ale gdy nie widział z jej strony żadnej reakcji, błyskawicznie przejął kontrolę nad kierownicą auta rozpędzonego do 96 km/h. Udało mu się poprowadzić samochód na błotniste pobocze, gdzie w końcu pojazd się zatrzymał. Nikomu nie stała się krzywda!

Skąd jednak u niego takie opanowanie w krytycznej sytuacji? 10-latek stwierdził, że uwielbia grać w Mario Kart i to dzięki tej grze potrafił zapanować nad samochodem.

W szpitalu stwierdzono, że babcia chłopca przeszła łagodny atak serca. Gdyby Gryffin nie był mistrzem wirtualnej kierownicy, cała sytuacja skończyłaby się najprawdopodobniej tragicznie dla całej trójki. Jak zatem widać, gry wideo mogą nauczyć nas wielu pożytecznych rzeczy, a w ekstremalnych sytuacjach nawet… uratować od śmierci;-)