Sony opatentowało obracaną matrycę

To jeden z tych patentów, które z jednej strony budzą podziw swoją pomysłowością, a z drugiej – zastanawiają, czy rzeczywiście mają jakiś sens...

Pomysł jest prosty: zamiast przekręcać cały aparat do pionu, obracamy o 90 stopni samą matrycę. Dzięki temu uchwyt dla prawej dłoni pozostaje w tym samym miejscu, a aparat trzyma się równie wygodnie, co zawsze.

Równolegle z matrycą obraca się natomiast tylny wyświetlacz, dzięki czemu jego powierzchnia cały czas jest optymalnie wykorzystywana.

Wygląda to trochę dziwnie, ale… może się udać. Technologicznie nie będzie z tym w każdym razie najmniejszego problemu i wydaje się, że jest to rozwiązanie prostsze od stosowanych w niektórych modelach aparatów dodatkowych (wbudowanych lub dołączanych) uchwytów pionowych, tzw. gripów.

Z drugiej strony przekręcenie całego aparatu też nie stanowi jakiegoś wielkiego problemu, a mniej ruchomych elementów to mniej części, które mogą ulec awarii…

A jakie jest Wasze zdanie na temat tego patentu?

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.