Microsoft obawia się naśladowców Ballmera

Firma Microsoft cały czas szuka następcy Steve'a Ballmera, który ogłosił niedawno, że odchodzi na emeryturę. Walczy też z innym problemem, czyli wartościowymi osobami, które rozważają pójście w ślady swojego szefa.
Steve Ballmer

Steve Ballmer

Microsoft nie chce dopuścić do tego, by osoby kluczowe dla firmy zdecydowały się pójść w ślady jej dyrektora generalnego i ogłosić swoje odejście. Wprowadził więc zmiany w finansowaniu kadry kierowniczej. Jak wynika z opublikowanych dokumentów, „od czasu do czasu” kadra kierownicza Microsoftu może liczyć na „specjalne nagrody finansowe”. Ma to na celu zachowanie „spójności i ciągłości kadry kierowniczej podczas przejścia pod opiekę nowego dyrektora generalnego”.

Premie mają być wypłacane w akcjach Microsoftu i mają mieć równowartość od 25 do 150 procent rocznej wypłaty danego kierownika. Nie wiadomo kto konkretnie może być objęty programem motywacyjnym.

0
Źródło: Reuters.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.