Oczernianie popłaca?

Kampania marketingowa Scroogled, której celem nie było promowanie produktów Microsoftu, a pogarszanie wizerunku Google'a, przynosi efekty. Internauci pod jej wpływem coraz chętniej przesiadają się z Gmaila na Outlooka i z Google'a na Binga.

Według badań przeprowadzonych przez firmę Answers Research, internauci zanim odwiedzą witrynę scroogled.com, o 45 procent chętniej wybierają wyszukiwarkę Google’a od Binga. Po odwiedzeniu owej witryny, ów współczynnik spada do raptem pięciu procent. Z kolei po obejrzeniu spotów z serii Scroogled, internauci o 10 procent mniej chętnie polecają wyszukiwarkę Google’a znajomym, za to o 7 procent chętniej rekomendują im Binga.

Kampania Scroogled próbuje przekonać internautów, że ci są wykorzystywani przez Google’a do celów reklamowych w nieodpowiedni sposób i że ich prywatność jest zagrożona. Rzecz jasna, Microsoft sugeruje, że po przesiadce na Outlooka i Binga możemy czuć się bezpieczni.

0
Źródło: Advertising Age
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.