Aparat zrobiony absolutnie samodzielnie

Im dłużej badałem ten projekt, tym bardziej wzrastał mój podziw dla jego autora. To chyba najbardziej "otwarty" aparat, jaki kiedykolwiek powstał.

I z pewnością jeden z najlepiej opisanych i udokumentowanych tego typu projektów. Znajdziemy w nim bardzo dokładną listę części, z podziałem na podzespoły elektroniczne, optyczne i mechaniczne. Przy każdym elemencie widnieje też link do sklepu, w którym można go kupić.

Tak, kupić. Samodzielne zrobienie aparatu nie oznacza bowiem własnoręcznego wykonania jakiejkolwiek jego części. Kevin Kadooka posłużył się jednak wyłącznie tym, co można znaleźć na półkach dobrze zaopatrzonego sklepu – i niczym innym. Samodzielnie zaprojektował jednak korpus aparatu (odpowiednie pliki możemy pobrać na stronie projektu), zlecając ich „wydruk” w serwisie oferującym takie usługi. To samo dotyczyło elementów wykonanych ze stali – zlecił ich wycięcie z blachy w odpowiednim serwisie, a nam… znów udostępnił pliki. Dostajemy więc dokładną listę elementów, pliki, schematy i rysunki przekrojowe, schemat połączeń elektronicznych i ogólnie dokładny opis całości.

Ponieważ w sprzedaży nie są raczej dostępne wysokiej jakości matryce cyfrowe (przynajmniej nie w przystępnych cenach), Kevin zdecydował się na stworzenie aparatu tradycyjnego, zapisującego obraz na materiałach typu 120 (tzw. średnioformatowych). Bardzo ciekawa jest też konstrukcja opracowanego przez niego obiektywu, ponieważ składa się on z… jednej soczewki. Jego ogniskowa to 65 mm, a otwór przysłony wynosi od f/5,6 do f/22 (rotujący mechanizm z otworami różnej wielkości).

Jedyne, co musimy zatem zrobić, to powtórzyć drogę przebytą przez autora, kupując poszczególne elementy i składając wszystko razem. Aha, no i trzeba jeszcze nabyć rolkę filmu średnioformatowego…

Źródło: kekado.zapto.org
Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.