Kim Dotcom zakłada własną partię polityczną

Niemiecki milioner, który obywatelstwo Nowej Zelandii otrzymał w 2010 roku nie może według tamtejszego prawa kandydować do parlamentu. Nie oznacza to jednak, że nie może założyć swojej własnej partii politycznej finansowanej ze swojej kieszeni. Dotcom chce aby wyborcami jego ugrupowania zostali internauci, którzy do tej porty nie angażowali się zbytnio w życie polityczne swojego kraju.

Co prawda Dotcom nie przedstawił jeszcze programu swojego ugrupowania, jednak możemy chyba bezpiecznie założyć, że będzie to kolejna wariacja na temat Partii Piratów, która walczyć będzie o jak najmniejszy stopień cenzury w Sieci.