Nastolatka poparzona przez iPhone’a

Wybuch najnowszego gadżetu Apple w kieszeni zakończył się poparzeniami drugiego stopnia

Na szczęście sama poszkodowana jak i inni uczniowie zachowali w tej sytuacji trzeźwość umysłu. Po tym jak z kieszeni dziewczyn, której imienia i nazwiska nie podano do informacji publicznej, zaczął wydobywać się gesty dym, od razu zorientowała się, że coś niedobrego dzieje się z jej telefonem. Turlanie się po podłodze sprawiło, że płonące urządzenie wypadło jej z kieszeni, a spodnie, na które przeszedł ogień, zostały szybko ugaszone.

Po przewiezieniu do szpitala, lekarze stwierdzili, że nastolatka doznała poparzeń drugiego stopnia na skutek samozapłonu baterii w telefonie Apple’a. Eksperci podkreślają, że litowo-jonowe baterie używane nie tylko w iPhone’ach, w bardzo rzadkich przypadkach mogą ulec samozapłonowi. Wszyscy zgodni są również do tego, że baterie wykorzystywane przez firmę Apple’a są jednymi z najbardziej niezawodnych, dostępnych obecnie na rynku.

Jak jednak widać, wypadki chodzą po ludziach. I smartfonach.