Po co Facebookowi drony?

Połowę odpowiedzi na tytułowe pytanie stanowi już sama charakterystyka urządzeń produkowanych przez Titan Aerospace. Jej drony wyróżniają się tym, że są w stanie długo przebywać w powietrzu. Nawet bardzo, bardzo długo.

Maksymalny okres latania bez konieczności lądowania określony jest przez producenta na… 5 lat, przy czym maksymalny pułap, na jakim mogą operować, to 20 kilometrów. Nic dziwnego, że Titan Aerospace promuje je jako „satelity atmosferyczne”.

Swoje niezwykłe właściwości drony zawdzięczają temu, że ich górna, a nawet częściowo boczna powierzchnia pokryta jest ogniwami fotowoltanicznymi. Służą one nie tylko do przekazywania energii do silnika elektrycznego napędzającego śmigło, ale również do ładowania akumulatorów, wykorzystywanych przez drona w nocy.

Po co takie drony Markowi Zuckerbergowi? Prawdopodobnie chodzi o wykorzystanie ich w celu umożliwienia dostępu do internetu na obszarach bardzo słabo zindustrializowanych, chociażby w Afryce. Chodzi o inicjatywę Internet.org, powstałą właśnie z inicjatywy twórcy Facebooka.

Ile Facebook miałby zapłącić za Titan Aerospace? W porównaniu do WhatsApp’a – grosze. Mówi się o około 60 milionach dolarów…

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.