Poszukiwany żywy lub martwy

Próbowaliście kiedyś wpisać swoje nazwisko do wyszukiwarki Google? Na pewno tak. W wynikach najczęściej pojawiają się profile na serwisach społecznościowych i różne, dziwne zdjęcia. Pewien Kalifornijczyk dowiedział się na swój temat nieco więcej...

Christopher Viatafa, po wpisaniu swojego nazwiska w wyszukiwarce Google, dowiedział się, że… jest jedną z najintensywniej poszukiwanych przez policję osób w Kalifornii w związku ze strzelaniną w San Leandro, która miała miejsce 8 sierpnia. Mężczyzna ponoć zaczął strzelać w ziemię podczas kłótni. Nikomu nic się nie stało.

27-latek, dowiadując się takich rzeczy na swój temat z wyszukiwarki internetowej, oddał się w ręce policji. Na stanowej witrynie znajdziemy go już nie jako poszukiwany, a jako pojmany. To na pewno wielki sukces USMS i FBI. Ciekawe, czy ktoś dostanie medal…

0
Źródło: SFGate
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.