Znany biolog i podróżnik dostrzega potencjał Oculus Rifta

Sir David Attenborough może i ma 87 lat, ale to nie znaczy, że pozostaje tradycjonalistą ignorującym nowe technologie.

Po ponad 60 latach spędzonych na tworzeniu rewelacyjnych filmów i seriali dokumentalnych takich jak „Życie na Ziemi”, „Czas zastygły w bursztynie” czy „Życie. Początek” sir David Attenborough zwrócił się w stronę wirtualnej rzeczywistości.

Jego najnowszy film zatytułowany „Conquest of the Skies” powstaje przede wszystkim z myślą o Oculus Rifcie. Ekipa nagrywa obraz z wykorzystaniem 8 kamer, by zapewnić widzom pełen 360-stopniowy kąt widzenia. Nie wiadomo czy w filmie będziemy mogli jedynie się rozglądać, czy także w jakiś sposób się poruszać. Pewne jest jedynie to, że z pewnością zobaczymy sceny z lotu ptaka kręcone nad Borneo. Nawet jeśli okaże film uniemożliwi nam jakąkolwiek interakcję to i tak doświadczenie z wykorzystaniem Oculus Rifta będzie znacznie bogatsze niż w przypadku obejrzenia filmu na telewizorze.

Gogle VR docenili już nie tylko projektanci gier. Niewykluczone, że sprzęt pokroju Oculus Rifta okaże się atrakcyjny także dla kinomaniaków. O ile na film Attenborough’a będziemy musieli jeszcze trochę poczekać tak już w czerwcu posiadacze Oculus Rifta będą mogli zwiedzić australijski Claustral Canyon – ten interaktywny film został ufundowany w ubiegłym roku przez użytkowników Kickstartera.

Źródło: Gizmodo
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.