Barack Hussein Obama cieszył się dużą przychylnością mediów. W Ameryce zyskał dzięki temu więcej głosów, w Polsce - więcej sympatii

Reformy Obamy sugerują koniec Wielkiego Podglądania

Ustawa o prywatności z 1974 roku została opracowana z myślą o ochronie danych i informacji osobistych obywateli Stanów Zjednoczonych przed bezprawnym przekazywaniem tych danych agencjom federalnym i pomiędzy agencjami. Zapewnia też Amerykanom prawo do zgłoszenie się do odpowiedniej agencji celem ujawnienia jakichkolwiek informacji i dokumentów, jaka owa agencja posiada dotyczących zgłaszającej się osoby.

Ustawa jednak obejmuje wyłącznie obywateli Stanów Zjednoczonych, co odpowiednie służby z radością wykorzystywały. Administracja Obamy chce teraz rozszerzyć te prawa na obywateli Unii Europejskiej i ochronić ich przed przekazywaniem ich prywatnych danych amerykańskim agencjom.

Niestety, to tylko kropla w morzu potrzeb. Amerykańskie agencje nadal mają olbrzymie uprawnienia jeżeli chodzi o podsłuchy i naruszanie prywatności. Cieszymy się jednak, że wykonany został jakikolwiek ruch w dobrym kierunku…