Przywiązanie do gadżetów elektronicznych vs zdrowy rozsądek

Życie ludzkie powinno stanowić dla nas największą wartość. Ryzykowanie nim dla dóbr materialnych wydaje się pozbawione najmniejszego sensu. Niestety w dzisiejszych czasach, gdy urządzenia mobilne zastępują nam bardzo wiele sprzętów i towarzyszą nam niemal we wszystkich ważnych momentach dla wielu z nas stają się bezcenne.

Tragedia, która obiegła zagraniczne media powinna dać nam do myślenia nad siłą przywiązania do naszych smartfonów, laptopów czy tabletów.

Wendy Rybolt z Bartonville w stanie Illinois uciekła wraz z córką z płonącego mieszkania. Zanim strażacy przyjechali na miejsce wypadku kobieta przypomniała sobie, że zostawiła w domu swojego smartfona i postanowiła po niego wrócić. Niestety dym ogarniający z nieprzewidywalną prędkością mieszkanie udusił kobietę zanim dobiegła po urządzenie. Policjanci i strażacy, którzy przybyli na miejsce podjęli się natychmiastowej akcji ratunkowej, jednak nie udało się już nic zrobić.

Przerażające jest to, że dla kawałka plastiku, wymienialnego średnio co dwa lata ktoś postanowił zaryzykować własne życie. Na rzeczy materialne zawsze możemy zapracować od nowa, lecz zdrowia i życia już nam nikt nie zwróci. Oby pozostali użytkownicy elektronicznych zabawek wyciągnęli z tej tragedii odpowiednie wnioski.

0
Źródło: Ubergizmo
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.