Większość Brytyjczyków nie chce korzystać z rządowych filtrów Internetu

Wielka Brytania w zeszłym roku wprowadziła filtry internetowe, które miały blokować dostęp do stron pornograficznych, promujących samookaleczanie się oraz zawierających pirackie treści. Problem polega na tym, że prawie nikt nie chce z nich korzystać.

Ponadto, informowaliśmy w styczniu o tym, że wprowadzone filtry okazały się być zbyt nadgorliwe i blokowały dostęp do stron, które dalekie były od propagowania treści, które miały być celem blokady. Co prawda dostawcy internetowi, zgodnie z prawem zaczęli oferować nakładanie filtrów swoim abonentom, jednak najnowsze statystyki, w których dane zebrano od 4 największych dostawców internetowych w Wielkiej Brytanii pokazują, że 92% klientów najzwyczajniej w świecie postanowiło zrezygnować z tego udogodnienia.

Pytanie co dalej. Skoro większość obywateli nie chce korzystać z usługi wprowadzonej przez dostawców na „polecenie” rządu, a działanie samej usługi jest dalekie od ideału to… czy nie prościej byłoby wycofać obowiązujące przepisy?

0
Źródło: Neowin
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.