Google tłumaczy się z pedofila

Pomógł ująć zwyrodnialca, teraz go za to krytykują.

Dzięki działaniom podjętym przez Google, 41-letni pracownik restauracji w Houston został zaaresztowany. Zboczeniec trafi za kratki tylko dlatego, że… Google z własnej inicjatywy przeskanował jego dane na Gmailu i natknął się na treści pornograficzne w mailach. A to wywołało protest wśród internetowych aktywistów.

Google postanowił więc wytłumaczyć się ze swoich działań. Internetowy gigant, jak twierdzi, jest zobowiązany, tak jak inne internetowe firmy, do walki z molestowaniem nieletnich. Dlatego też posiada system, który skanuje dane użytkowników i rozpoznaje treści z tym związane. Google zapewnił, że system ten służy tylko i wyłącznie do wykrywania pedofili i nie jest wrażliwy na inne dane, w tym sugerujące nielegalną działalność ich posiadacza. Podobny system posiada Microsoft.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News