Węgry nie opodatkują Internetu!

Publiczne protesty węgierskich internautów poskutkowały! Rządowe plany, które zakładały, że za każdy gigabajt danych pobranych z Sieci, dostawcy Internetowi zapłacą podatek (który szybko przenieśliby na swoich klientów), legły w gruzach.

Władza tak bardzo przejęła się protestami, że o zawieszeniu prac nad podatkiem telekomunikacyjnym poinformował we własnej osobie premier Węgier – Wiktor Orban. Premier zakomunikował, że obecna forma została odebrana przez jego obywateli jako „podatek od internetu” zamiast podatku telekomunikacyjnego – oznacza to, że ustawa jest źle napisana i zamiast wprowadzać ją w życie, węgierski parlament rozpocznie jej konsultacje publiczne, w których rządzący i rządzeni mają dojść do wspólnych ustaleń, dzięki którym Orban ma nadzieję, że nikt nie wyjdzie już na ulicę.

0
Źródło: Engadget
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.