FES Watch – zegarek cały w e-inku

Nie zawibruje, nie wyświetli żadnego powiadomienia, nie policzy spalonych kalorii. FES Watch to tak naprawdę tradycyjny zegarek, którego nie sparujemy ze smartfonem. Tym co wyróżnia go od reszty cyfrowych czasomierzy jest zastosowana technologia e-tuszu.

FES Watch jest niemal w całości pokryty e-inkiem – zarówno tarcza jak i cała opaska wykonane są właśnie w tej technologii. Czemu ma to służyć? Chodzi tu wyłącznie o kwestie stylu. Dzięki jednemu przyciskowi będziemy w stanie zmienić nasz zegarek w 24 różniące się wyglądem modele. Prosty, a jakże fajny pomysł. Oczywiście zaletą tego typu wyświetlacza jest czytelność nawet w pełnym nasłonecznieniu, o czym smartwatche z kolorowymi ekranami OLED mogą sobie co najwyżej pomarzyć.

FES Watch zadebiutował na Maukake, japońskim odpowiedniki Kickstartera, we wrześniu i osiągnął swój cel potrzebny do uruchomienia produkcji. W związku z rosnącą popularnością twórcy ponownie wznowili kampanie, by więcej osób mogło zamówić w przedsprzedaży. Zegarek kosztuje 167 dolarów, jednak na razie twórcy nie umożliwili wysyłki za granice Kraju Kwitnącej Wiśni.

0
Źródło: Engadte.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.