Co robi Paul McCartney w Destiny? Śpiewa… [wideo]

Nie, to nie żadna parodia. To oficjalny teledysk artysty...

Dla nieobeznanych z Destiny – to dynamiczna gra akcji, w której gracze z całego świata wspólnie walczą ramię w ramię przeciwko zastępom obcych, przemierzając planety naszego Układu Słonecznego. Przygrywająca w tle muzyka jest patetyczna i podniosła, ale klimat jest bardziej rozrywkowy.

Dlatego Paul McCartney (symbol zupełnie innej epoki) w roli miniaturowego hologramu wymachującego rękami i śpiewającego melancholijnym tonem o nadziei i przyszłości ludzkości jakoś nie bardzo tu pasuje. W zasadzie cały teledysk wygląda jakby był zrobiony na kolanie – przebitki z planet, gracze siedzący na ziemi i wpatrujący się w wibrujący hologram McCartneya wyświetlany przez Ghost’a…Bez ładu i składu. Internauci nie kryją zdziwienia – fani Beatlesów zastanawiają się co tu robi Destiny, fani Destiny zastanawiają się co w ich grze robi McCartney… To zdecydowanie jeden z najgorszych teledysków jaki widziałam w tym roku.