Microsoft już nie chce sojuszu z Yahoo?

Kontynuacja trwającej pięć lat przyjaźni wisi na włosku.

By poradzić sobie z dominującą na rynku amerykańskim pozycją Google’a, Microsoft i Yahoo weszły w sojusz na mocy którego druga firma wykorzysta wyszukiwarkę pierwszej a obie będą dzielić się przychodami z reklam. Umowa była przewidziana na dziesięć lat, ale jej treść zezwala na dalsze negocjacje już podczas jej obowiązywania.

Najwyraźniej obie firmy chcą z tego prawa skorzystać, bowiem obie firmy zaczęły ze sobą negocjować nowe warunki współpracy. Rozmowy nie przebiegają łatwo i cały czas się przedłużają. Jest możliwe, że umowa zostanie zerwana. Pytanie czy Bing na tym bardziej skorzysta czy też Yahoo pozostaje otwarte.