Samosterujące samochody martwią firmy ubezpieczeniowe

Jedna z koncepcji stojących za wprowadzeniem w życie projektu autonomicznych samochodów mówi o wyeliminowaniu błędów w jeździe, dzięki czemu znacząco wzrosło by bezpieczeństwo na drodze - mniej wypadków, mniej obrażeń i mniej ofiar śmiertelnych.

To co w oczywisty sposób cieszy potencjalnych użytkowników i pieszych, spędza sen z powiek niektórym firmom ubezpieczeniowym. Jeśli bowiem nie będzie dochodziło do wypadków na drodze, nikomu nie będzie potrzebne ubezpieczenie samochodu, a co za tym idzie – dochody firm znacząco spadną. Swoje obawy wyraziły już trzy przedsiębiorstwa amerykańskie – Cincinatti Financial, Mercury General i Travelers Companies.

Podobne obawy mają też producenci części samochodowych, na które popyt również zmalałby, gdyby nie dochodziło do wypadków na drogach. Russ Rader, rzecznik Instytutu Ubezpieczeń i Bezpieczeństwa Drogowego twierdzi jednak, że minie jeszcze co najmniej 30 lat, zanim na ulicach pojawi się 95% samosterujących aut – ubezpieczyciele więc na razie nie powinni się tym martwić.

Źródło: Ubergizmo
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.