Wygraj multicooker Philips – oto zwycięzcy!

Zgłoszeń było mnóstwo, dlatego naprawdę niełatwo było nam wybrać pięciu szczęśliwców, do których pojadą niebawem czarne, męskie multicookery firmy Philips. Obrady były dość burzliwe i długie, ale... oto zwycięzcy!

Zasady były bardzo proste. Żeby wygrać jeden z pięciu multicookerów Philips HD3167/7, wystarczyło skomentować ten wpis, podając własne propozycje niezwykłych, przepysznych dań, jakie dzięki niemu przygotujecie. Więcej na temat samego urządzenia pisaliśmy w tym materiale.

Szczerze przyznajemy, że bardzo miłym zaskoczeniem był dla nas poziom zgłaszanych propozycji. Nie sądziliśmy, że wśród Czytelników CHIP.pl jest aż tylu miłośników, a przynajmniej znawców gotowania! Wiele podawanych przez Was przepisów zapowiada się tak apetycznie, że sami musimy je wypróbować;-)

OTO ZWYCIĘZCY!

Zwycięzców prezentujemy w kolejności chronologicznej – zgodnie z kolejnością opublikowania ich komentarzy na stronie konkursowej.

1. Mikołaj Siemienkowicz

Wujek_Kola 2015.03.21 18:08

Jak zobaczyłem zadanie, które Szanowna Redakcja specjalnie „przyrządziła” na potrzeby konkursowe, to bez wahania pomyślałem o potrawie z myszy. Może byłaby to dość „sadystyczna” potrawa, ale na pewno wyszukana i kipiąca iście egzotyką. Np kuchnia wietnamska i mysz polna smażona na chrupko… palce lizać To tak pół żartem, pół serio, no ale jeśli naprawdę taki stereotyp, gdzieś tam hen, hen, daleko występuje, że informatycy gotować nie potrafią, to najwyraźniej w świecie trzeba go obalić. A czy informatycy rozróżnią borowika, od prawdziwka? Kanie od tego trującego, kanio-podobnego? Na pewno większość komputerowców, którzy swoim drugim domem tytułują las, głównie w sezonie jesiennym, nie miałaby z tym większego problemu. Moim popisowym daniem jest zupa grzybowa, a z tego co się naczytałem, Multicooker poradzi sobie z zupą doskonale. A że zupy kocham i bez tego posiłku nie widzę po prostu dnia, chciałbym przygotować zupę borowikową pachnącą świeżym igliwiem i leśnym runem!!! Może dla mnie schabowy+ziemniaki+surówka nie istnieć, jednak bez zupy jak bez powietrza. To ona dodaje mi „kopa energii” na cały dzień. Jestem wielkim smakoszem zup i można powiedzieć wyssałem miłość do nich chyba z mlekiem… babci. To właśnie ona nauczyła mnie, najpierw jeść ( jakkolwiek, to brzmi), następnie delektować się nią, a później to już przyrządzać. Sam kocham zbierać grzyby, jeżdżę z żoną co roku, mamy swoje miejsca i wiemy, gdzie i kiedy można „naciąć się” na dorodnego borowika, bez którego zupa borowikowa nie byłaby zwyczajną zupą. Już po pierwszej łyżce przypomina się nasz piękny las, gęste knieje, świeże powietrze i ten cudowny widok… wysyp leśnego dobra, jakim są grzyby… Życzę smacznego, a za około pół roku… Do zobaczenia w lasach!

2. Michal Baranecki

Goldfinger 2015.03.22 14:42

Hej, witajcie:-)

chciałbym zaproponować danie do upichcenia w multicookerze Philips, które nazwałem „Informatyczne Leczo”.

Oto składniki:

512g papryki (czerwona od AMD, zielona od nVidii oraz żółta od Zotac)

256g pomidorów bez skórki (może być wersja boxowa, znaczy z puszki)

128g cebuli białej, nad którą nie będziemy płakać, gdyż jesteśmy twardzielami (jak HDD).

1 łyżka słodkiej czerwonej papryki

00110001 łyżeczka koncentratu pomidorowego

00110010 ząbki czosnku

16g pikantnego keczupu

32 (roz)bite, znaczy się rozdrobnione, ziarenka soli

8 bitych ziarenek pieprzu

oliwa tłoczona wedle zdefiniowanych reguł tłoczona

woda.

Do dzieła: cebulę kroimy i podsmażamy w multicookerze na oliwie. Gdy się zeszkli, dodajemy pokrojoną paprykę, dolewamy trochę wody i dusimy 25 minut.

Po tym czasie dodajemy resztę składników i dusimy przez następne 15 minut. Informatyczne Leczo gotowe. Smacznego.

3. Michal Szydłowski

misiucha_comq 2015.04.05 10:50

Pośpiech, ciągły brak czasu, całe życie w biegu – oto dzisiejsza codzienność większości młodych informatyków i ich rodzin w Polsce. Każdy z nas ma coraz więcej obowiązków i coraz mniej czasu. Praca, dom, rodzina, a jak znaleźć czas na hobby lub spotkania ze znajomymi? Multicooker powinien sprawdzać się w każdych warunkach, nawet jako ratunek na wiosenną pogodę czy niepogodę. Jestem osobą bardzo aktywną zawodowo, chciałbym sprawdzić czy Multicooker będzie najlepszym kucharzem pod słońcem w domu i poza nim oraz czy okaże się doskonałym rozwiązaniem dla osób zabieganych i aktywnych zawodowo. Ma być prawdziwą rewolucją w naszej rodzinnej kuchni, tym bardziej że sprzęt śmiało będę mógł zabrać na weekendowe wyprawy poza miasto ze swoim laptopem, jest to bardzo ważne by nawet w terenie przygotowywać zdrowe, domowe posiłki dla całej rodziny. Liczę na to, że będzie niezależnie od miejsca zaskakiwał różnorodnością i smakiem przygotowywanych potraw. Multicooker jest też bardzo przydatny w momencie kiedy nie dysponujemy za dużą ilością czasu i chcemy jak najszybciej przygotować posiłek dla naszej rodziny. Aby raz na zawsze zerwać z mitem że informatycy nie potrafią gotować, proponuję Domowe klopsiki z cielęciny i kaszy gryczanej. Klopsiki z kaszy gryczanej i cielęciny to świetna propozycja dla wszystkich osób, które mają już dość tradycyjnych mielonych. Są bardzo zdrowe, smaczne i pasują właściwie do wszystkiego. Sycąca i pełna błonnika kasza gryczana oraz zdrowa cielęcina powinna na stałe wpisać się na karty naszej zdrowej diety. Pomaga usuwać uporczywe zaparcia i dodaje energii, a posiłki przygotowane z jej dodatkiem wcale nie muszą być nudne. Zapraszam na domowe klopsiki z cielęciny i kaszy gryczanej z ziołami. Domowe klopsiki to fajna i lekka potrawa dla całej rodziny. Równoczesne gotowanie mięsa cielęcego i kaszy to duża wygoda i oszczędność czasu – idealne rozwiązanie dla informatyków i ich rodzin.

4. Michał Rejniak

Michal692 2015.04.08 15:17

Chciałbym ją uwieść kuszącym smakiem,

dlatego zrobię omleta z makiem,

2 łyżki mąki, 2 łyżki maku

i łyżka masła lekko do smaku.

Jajko i jogurt i szczypta sody

oraz liść mięty tak dla ochłody.

Dodam rodzynki i łyżkę miodu

i żurawiny trochę od spodu.

Wszystko wymieszam z resztą składników,

nie będę robił żadnych uników,

Będę się starał jej serce zdobyć,

wprost przez żołądek jej miłość dobyć.

I kiedy przysmak ten mój skosztuje,

Nic już przede mną ją nie uratuje.

Z Multicookerem jedyna szansa,

by znaleźć żonę zamiast szympansa

5. Łukasz Nowak

luke_n 2015.04.10 22:07

Co najlepiej przygotować przy użyciu Multicookera Philips, aby zadać kłam twierdzeniu, że faceci (a szczególnie komputerowcy) nie potrafią gotować, a przy okazji zaimponować kobiecie swojego życia? Z racji dość powszechnej fascynacji kulturą i kuchnią arabską, proponuję wykonać marokański tadżin.

Na spód misy nalewamy trochę oliwy z oliwek oraz wrzucamy cienko pokrojoną cebulę. Następnie dajemy na środek pokrojoną w niewielkie kawałki pierś z kurczaka. Polewamy mieszanką oliwy z przyprawami: solą, pieprzem, kurkumą, kminem rzymskim i odrobiną papryki. Na kurczaka kładziemy ziemniaki pokrojone w plastry (mogą to być bataty, czyli słodkie ziemniaki) oraz marchewkę pokrojoną w słupki. Co ważne, po ułożeniu warzyw potrawy już nie mieszamy. Na ten stosik kładziemy następnie pokrojone pomidory oraz oliwki. Przykrywamy i dusimy około 1,5 godziny na tzw. „średnim ogniu”, aż do momentu gdy ziemniaki i marchewką będą miękkie. Ważne, aby składniki zdążyły się nam ładnie zaprzyjaźnić (jak to powszechnie mówią kulinarni celebryci). W razie potrzeby ewentualnie dolewamy wody, tak aby uniknąć przypalenia potrawy (chociaż w multicookerze pewnie to nie grozi). Dolewanie wody wpływa też pozytywnie na wytworzenie się esencjonalnego sosu. Podajemy z chrupkim pieczywem (które także możemy wcześniej przygotować z użyciem Multicookera Philips) i wsłuchujemy się w mlaskanie oraz w pomruki uznania wydawane przez osobę, z którą będziemy spożywać przygotowaną właśnie potrawę.

O szczegółach (w tym o regulaminie) informowaliśmy na stronie konkursu.

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.