5 błędów jakie możesz popełnić reklamując się w internecie

2,77 mld złotych - tyle w tym roku wart będzie rynek reklamy w Polsce. Pozyskanie nowego klienta kosztuje nawet sześciokrotnie razy więcej niż utrzymanie stałego. Inwestując w internetową reklamę łatwo jednak popełnić błędy, którymi można bardziej odstraszyć klientów niż ich przyciągnąć.

Eksperci z Sociomantic Labs dokonali analizy najpoważniejszych błędów popełnianych przez osoby zarządzające budżetami marketingowymi i na ich podstawie wybrali 5 grzechów głównych, przez które można stracić klientów.

Spam

Codziennie, nie tylko w internecie, atakowani jesteśmy duża ilością reklam. Skrzynki pocztowe wypełnione są ulotkami, a na nasze maile dochodzi tyle komunikatów reklamowych, że nikt ich nawet nie czyta. Zamiast masowo zalewać użytkowników internetu produktami, które najczęściej w ogóle ich nie interesują lepiej zainwestować w kampanię osobistą – ten rodzaj reklamy ma dwukrotnie większy poziom klikalności od zwykłego spamu.

Masowa komunikacja

Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest chęć szybkiego dotarcia do jak najszerszej grupy konsumentów. O tym jak duże znaczenie ma reklama personalizowana wiedzą tacy giganci jak Coca-Cola czy Nutella, którzy tworzą etykiety z imionami konsumentów. W sieci trzeba postępować podobnie – wysyłać do klientów zniżki z okazji urodzin czy pokazywać mu produkty, którymi wcześniej się sam zainteresował.

„Krótka pamięć” marketerów

Otrzymujesz reklamę mebli ogrodowych, choć dopiero co kupiłeś mieszkanie w bloku. Oglądając taką ofertę reklamową klient ma wrażenie, że sklep go nie zna i przesyła mu masową reklamę, która go w ogóle nie interesuje. Według badania Kantar Retail, aż 58% klientów twierdzi, że oferty i promocje jakie otrzymuje od sprzedawców, mijają się z ich potrzebami i są często zbyt ogólne. Efekty? Marketerzy wydają pieniądze z budżetu reklamowego, a klienci i tak nie kupują produktów. I nie będą tego robić nawet wtedy, gdy nakłady te jeszcze podwyższą.

Fałszywe obietnice

Warto pamiętać o tym, by tworzyć reklamy dopasowane do aktualnego stanu magazynowego sklepu. Konsument widzi w internecie reklamę butów, które mu się podobają. Zachęcony przekazem reklamowym przechodzi na stronę e-sklepu, a tam danego produktu już nie ma albo jest tylko w jednym rozmiarze lub w innej cenie, ponieważ dana promocja właśnie dobiegła końca. Zniechęcony konsument odchodzi do innego sklepu w poszukiwaniu tego samego modelu butów i koszty reklamy idą na marne.

Niewłaściwy czas

Problem z dobraniem właściwego momentu dotarcia do klienta widać szczególnie w branży turystycznej. Klientów kupujących wycieczki można podzielić na tych, którzy kupują w ramach last minute, tych którzy decydują się na przedsprzedaż oraz tych kupujących „gdzieś pomiędzy”. Marketerzy, którzy nie segmentują klientów na grupy i wysyłają wszystkim jednolite komunikaty, często zupełnie nie trafiają ze swoją ofertą. Konsument kupił wycieczkę albo właśnie z niej wrócił, gdy po raz kolejny otrzymuje tę samą propozycję wyjazdu w reklamie. Aby nie popełniać tego błędu i nie tracić czasu na niewłaściwie dostosowaną reklamę, warto segmentować klientów na grupy pod kątem

ich preferencji oraz zachowań zakupowych.

0
Źródło: Volvo
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.