Australia chce zakazać nauczania o… szyfrowaniu danych

Prawo kontra technologia.

Oficjalnym powodem takiego zabiegu jest zwiększenie kontroli eksportu, jeśli chodzi o strategiczne dobra i technologie. Politycy twierdzą, że nowe przepisy pomogą również w utrzymaniu broni masowego rażenia z dala od terrorystów.

Oczywiście w DTCA znajdują się zapisy, które odpowiadają powyższym twierdzeniom. Jednak na liście „strategicznych technologii” stworzonej przez australijski Departament Obrony, znajduje się również szyfrowanie danych, które – dzięki nowo uchwalonym przepisom – staje się dobrem strategicznym (a raczej technologią) i każdy Australijczyk, który zechce się podzielić swoją wiedzą o szyfrowaniu danych z obcokrajowcem złamie prawo. Chyba, że otrzyma specjalne pozwolenie.

Dla zwykłych obywateli to oczywiście nic wielkiego, jednak nauczyciele akademiccy na uczelniach technicznych mogą mieć problemy. Szczególnie, jeśli w ich grupach znajdować się będą studenci z zagranicy. Australijscy prawnicy wskazują również na to, że nowe przepisy mogą okazać się ogromnym problemem dla coraz popularniejszych kryptowalut.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News