Google patentuje zabawki, które będą podsłuchiwać dzieci

Wygląda na to, że już niedługo dzieci przestaną odczuwać potrzebę posiadania wyimaginowanych przyjaciół. Zamiast tego będą chciały interaktywnego misia, albo króliczka od Google, z którym będzie można porozmawiać naprawdę.

Zabawki według zgłoszonego wniosku do urzędu patentowego mają być wyposażone w kamery, mikrofony, głośniki i oczywiście silniczki, dzięki którym zabawki będą mogły (mniej lub bardziej) się poruszać.

Zabawki będą wchodzić też w interakcje z dziećmi. Na tym etapie oczywiście nie wiadomo, czy Miś Google będzie w stanie zostać partnerem do rozmowy dla czterolatka, ale zakładając, że połączy się on z resztą ekosystemu Google, dostępnym w domu małego urwisa, na pewno będzie mógł zrobić wiele oraz pozwolić rodzicom malucha na sprawdzenie na żywo, co takiego porabia ich pociecha.

0
Źródło: Neowin
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.