1,4 mln aut wezwanych do serwisu z powodu… hakerów

Takie czasy.

Kilka dni temu świat obiegł film pokazujący, w jak stosunkowo prosty sposób można przejąć kontrolę nad samochodem marki Jeep. Powiało grozą – i bardzo dobrze, bo z jednej strony potencjalni kupujący dostrzegli zagrożenia, jakie stoją za coraz bardziej postępującą „komputeryzacją” samochodów, a z drugiej – to samo dostrzegli też w końcu sami producenci aut.

Dobry przykład dał tutaj Fiat Chrysler, do którego należy marka Jeep (ale także oczywiście Fiat, Chrysler czy Dodge). Wezwał do wizyty w serwisie właścicieli aż 1,4 miliona samochodów marek Jeep, Chrysler i Dodge, których wspólną cechą jest 8,4-calowy ekran dotykowy stanowiący centrum samochodowego systemu obsługi i rozrywki. Otrzymają oni pendrive’a z odpowiednią łatką programową, mającą zapobiegać w przyszłości tego typu wydarzeniom:

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News