Po kozie i kromce chleba czas na mrówki

Jeszcze parę lat temu nikt nie spodziewałby się, że symulator kozy zrobi furorę na rynku. Dziś powstaje coraz więcej produkcji, które pozwalają nam przemierzać wirtualną rzeczywistość z nietypowej perspektywy.

Spora ilość gier cechujących się oryginalną mechaniką powstaje w trakcie game jamów, czy innego rodzaju maratonów. Na ostatnim Ludum Dare w 48 godzin powstał prototyp symulatora mrówki. Sam koncept nie jest nowy, gdyż Will Wright, ojciec Sim City i The Sims, stworzył SimAnt w 1991 roku, czym zapoczątkował gatunek tzw. life simulatorów.

Współczesna wersja gry pozwoli nam obserwować życie mrówek z perspektywy FPP. Oprócz możliwości swobodnej eksploracji zadaniem gracza będzie rozbudowa i zarządzanie kolonią owadów, a także udział w walkach terytorialnych. Wszystkie poziomy będą generowane proceduralnie, a całość otrzyma nawet wsparcie VR. Gra powstaje na silniku Unreal Engine 5. Czteroosobowe studio ETeeski nie zdradziło jeszcze daty premiery, ale zainteresowani mogą pobrać już prototypową wersję gry oraz zapisać się na newsletter na oficjalnej stronie studia.

0
Źródło: pcgamer
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.