Tak miał wyglądać nokiowy czytnik e-booków

Nie przypominał w niczym smartfonów Lumia.

Nokia Reader był całkiem poważnym projektem prowadzonym wewnątrz Nokii. Nie przypominał on zaprezentowanych dwa lata wcześniej pierwszych Lumii: miał więcej wspólnego z Nokią N900, która, jak wiadomo, z Windows i Microsoftem miała niewiele wspólnego. Bardzo możliwe, że właśnie to zdecydowało o porzuceniu projektu.

Niewykluczone też, że rozmowy o przejęciu przez Microsoft konsumenckiej części Nokii zaczęły się dużo wcześniej, niż doszło do owego przejęcia. Jest całkiem prawdopodobne, że Microsoft nie zamierzał wchodzić w rynek czytników, a więc prowadzenie dalszych prac rozwojowych nad Readerem okazało się pozbawione sensu.